czwartek, 29 czerwca 2017

bombowy maj

witajcie:)
Gdy szykowałam te bombki wiosna chyliła się ku końcowi cieplejsze dni zachęcały do prac na powietrzu i tak siedząc w te ciepłe dni zmalowałam bombki dla Anstahe...kiedyś
tak jej się spodobały ,że musiałąm dorobić na przyszłą gwiazdkę:)













                           Pozdrawiam Was serdecznie i letnio u nas po burzy i cieplutki poranek:)

12 komentarzy:

  1. Sama nie pogardziłabym takimi bombkami, są przecudne :) Miłego dnia Reniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te Twoje bombki i chociaż pogoda nie sprzyja Świątecznym nastrojom, to w letniej zieleni prezentują się równie ładnie jak na świątecznym drzewku.

    OdpowiedzUsuń
  3. One są prześliczne i pięknie je Reniu pokazałaś. Danusia bardzo, bardzo dziękuje, i córcia też, bo na turkusowe się załapała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha! Nie ma to jak namiastka Bożego Narodzenia w pełnym lecie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. wcale się nie dziwię Danusi:)one są naprawdę fajne:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczne są te bombki:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, oryginalne. Cieplutko pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem tylko jedno... Ty wiesz... cudowne są!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne pisanki kochana.. A te ich kolorki.. Pozdrawiam.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz:)