druga odsłona Dali w wakacyjny pierwszy poniedziałek mój hafciarski:)długi wekend mi upłynął na wizycie w Niemczech w malowniczo położonej miejscowości Alfeld u cioci :)przyczyną spotkania było spotkanie po 20 latach mojej mamy z dwoma bratowymi:)było miło sympatycznie i ciepło słoneczko nie omijało nas a tropiki dopiero nadchodzą:)
wróciliśmy jak zwykle obładowani po dach zakupy i podarunki wspaniałe:)pozdrawiam was serdecznie:)












































