Gdy szykowałam te bombki wiosna chyliła się ku końcowi cieplejsze dni zachęcały do prac na powietrzu i tak siedząc w te ciepłe dni zmalowałam bombki dla Anstahe...kiedyś
tak jej się spodobały ,że musiałąm dorobić na przyszłą gwiazdkę:)
Pozdrawiam Was serdecznie i letnio u nas po burzy i cieplutki poranek:)

